Pierwszy raz natrafiliśmy na „Sinantisis” jadąc drogą do Fiskardo, wstąpiwszy wcześniej do „Rosies Cafe” w miejscowości Karia. To już wtedy Traditional Cafe przykuła naszą uwagę, jednak pojechaliśmy wówczas dalej. Kolejnego dnia szukając zupełnie innego miejsca i trochę błądząc uliczkami, trafiliśmy w to miejsce kolejny raz i nie wierząc w przypadki „musieliśmy” je odwiedzić. Od tego czasu stało się ono dla nas wyjątkowe.
Za sprawą Viki i Markosa, właścicieli Traditional Cafe „Sinantisis” i wyczarowywanych przez nich potraw kulinarnych, miejsce to zasługuje na nasze wysokie uznanie. Budynek, w którym znajduje się Cafe powstał w 1924 roku i od tego czasu stale działa tam lokalna kawiarnia.
Obiekt utrzymany jest w charakterystycznych miejscowych barwach i klimacie wyspiarskim, co podnosi charakter i wartość tego miejsca. Serwowana tu kuchnia nie jest wyszukana, ale w tym tkwi jej siła. Właściciele praktycznie każdego dnia tygodnia przygotowują jedną wyjątkową potrawę, więc aby poznać smak wszystkich dań należy odwiedzać to miejsce przez kilka dni z rzędu.
Desery i ciasta dostępne są w różnym wyborze każdego dnia. Jedną z potraw, którą skosztowaliśmy był duży drożdżowy pieróg nadziewany pomidorami, fetą, oliwkami lub szynką do wyboru. Podawany jest on także w wersji na słodko z miodem i cynamonem. W obu przypadkach pieróg smażony jest na tłuszczu i wydawać by się mogło, że jest to potrawa ciężka, jednak nic bardziej mylnego. W wydaniu Viki pierogi są przepyszne i lekkostrawne.
Z deserów oprócz pieroga z miodem i cynamonem, poznaliśmy niebiański smak dwóch kremów, podawanych w pucharkach na bazie serka na kruchym spodzie, który Grecy często nazywają cheesecake. Drugi krem cytrynowy przekładany był warstwami z ciasta biszkoptowego. Spróbowaliśmy również dwóch ciast, z których jedno było z kremem czekoladowym, a drugie śmietankowym. Są to desery autorskie Viki, stąd nie podajemy ich nazw, jedno jest pewne były przepyszne.
Jest nam bardzo żal, że nie udało się być tu dłużej i skosztować wszystkich tych wspaniałości, a i tak wszystkie zapadły nam głęboko w pamięć. Tu pierwszy raz zasmakowaliśmy tradycyjnie parzonej Greckiej kawy i to tu narodziła się nasza miłość do tego sposobu jej przygotowania z całym ceremoniałem, który opiszemy w naszych Poradach.
Na wyspie Kefalonia byliśmy w wielu różnych restauracjach, skosztowaliśmy wielu potraw i deserów, jednak te które najbardziej utkwiły nam w pamięci oraz te, które z całą pewnością uważamy za wyjątkowe, mieliśmy przyjemność degustować w „Sinantisis” w Mesovounia.
Jedynie w tym miejscu odnaleźliśmy to, co przyciąga nas do Włoskiej kuchni, czyli prostota, gdzie nie liczy się ilość, a ważna jest jakość produktów, gdzie posiłki przygotowywane są z miłością. Naszą pierwszą miłością są Włochy i jej kuchnia, stąd cieszymy się, że za sprawą Viki i jej cudownej rodziny odkryliśmy, że Grecka kuchnia ma w tym zakresie wiele wspólnego z Włoską.
Każdemu, kto będzie podróżować po wyspie Kefalonia polecamy odwiedzenie tego miejsca, bo wierzymy, że wizyta u Viki i Markosa będzie prawdziwą kulinarną ucztą. Dodać należy, że właściciele lokalu są przemiłymi i otwartymi ludźmi. Kontakt z nimi to ogromna przyjemność rozmowy. Są to ludzie z pasją do gotowania. Tworzą wspaniałe i klimatyczne miejsce, a co ważne traktują swoich gości jak przyjaciół. Posiadają ogromny dar tworzenia przyjaznej atmosfery, gdzie czas nie ma znaczenia.